Transport wjeżdża na tory
„TIR-y na tory” – to hasło, którym straszony jest tradycyjny transport już od jakiegoś czasu. Straszony, bo hasło to oznaczać może znaczną redukcję branży kreowanej przez transport ciężarowy, czyli coś, co na potrzeby tego wpisu zostało ochrzczone mianem „transport tradycyjny”.
Niedawno obserwatorzy i uczestnicy rynku TSL doczekali się hucznych zapowiedzi realizacji hasła „TIR-y na tory”. Ważnym punktem na mapie wdrożeniowej projektu ma być Polska, a konkretnie Śląsk. To przez południową część kraju ma przechodzić międzynarodowy, europejski trakt kolejowy Bałtyk-Adriatyk.
Realizacja projektu ma się zamknąć z końcem 2030 roku. Będzie oznaczać możliwość podróżowania pociągami poruszającymi z prędkością 200 km/h – zarówno w granicach kraju, jak i poza nimi – w relacjach z Polski i do Polski. Budowanie takiego korytarza to również sprawienie, że transport w znacznej części przeniesie się właśnie na tory.
Obawy podmiotów realizujących transport ciężarowy zdają się więc potwierdzać. Nie można jednak jeszcze wszystkiego jednostronnie przesądzać. Na razie znana jest data graniczna realizacji projektu. Wiadomo też, że korytarz miałyby tworzyć pyrzowicki port lotniczy, użytkowane już kolejowe szlaki oraz euroterminal znajdujący się w Sławkowie.
Śląsk miałby w dodatku być miejscem, w którym przecinają się 2 międzynarodowe korytarze komunikacyjnym, mianowicie wschód-zachód północ-południe. Województwo śląskie może zatem zostać najważniejszym centrum logistycznym w Europie.
viaTOLL otwiera się na transport (ViaAuto)
Już od 1 czerwca nie tylko transport, w klasycznym rozumienia tego słowa, będzie podstawą dochodu z funkcjonowania systemu viaTOLL. Można uznać, że viaTOLL rewolucjonizując swoje działanie, poszerza ramy definicyjne w jakie wtłaczany jest zazwyczaj transport. Prywatny przewóz osób to przecież również transport.
Z początkiem kierowcy samochodów osobowych będą mieli możliwość korzystania na szczególnych zasadach z systemu viaTOLL. Bycie prywatnym klientem systemu będzie stanowiło alternatywę wobec konieczności uiszczania opłat za poruszanie się po płatnych drogach.
Nowa usługa będzie testowana na dwóch odcinkach, którymi zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad: Konin – Stryków na A2 oraz Bielany Wrocławskie – Sośnica na A4. Opłata ma wynosić 10 gr. za km w przypadku aut osobowych oraz 5 gr. od km dla pojazdów jednośladowych. Ilość dróg objętych system ma być systematycznie zwiększana.
Aby korzystać z tej formy płatności za poruszanie się po płatnych drogach, będzie trzeba zaopatrzyć się w urządzenie viaAUTO, dostępne od 23 maja, w cenie 135 zł.
Z viaTOLL w tej formie będzie można korzystać na 3 sposoby. Istnieje wariant rejestracji w systemie lub podpisania umowy z odroczoną płatnością. Kolejna opcja to uiszczanie opłat na zasadzie pre-paid, czyli rejestracja będzie w tym ostatnim wypadku zbędna. Pre-paid ogranicza formy płatności za przejazd do jednego ze specjalnych punktów obsługowych i przelewu. Z kolei tylko opcja umowy gwarantuje możliwość korzystania z jednego konta przez wiele pojazdów.
Samo urządzenie nie jest przypisane do konkretnego auta. Oznacza to jego rychłą dostępność na rynku wtórnym. viaAUTO jest wielkości pudełka zapałek, nie potrzebuje zasilania zewnętrznego, bateria pozwala na 7-letnie użytkowanie urządzenia, które będzie komunikować się z zainstalowanymi przy bramkach antenami. W ten sposób opłata naliczy się automatycznie. Zarejestrowani użytkownicy otrzymają dostęp do swoich kont w internetowym systemie samoobsługowym.
Ponoć zainteresowanie jest ogromne, zwłaszcza ze strony firm zarządzających flotami samochodów osobowych, które prowadzą często przemieszczający się przedstawiciele handlowi. Oszczędność czasu jest w przypadku tego zawodu kluczowa, a viaAUTO zakłada taką oszczędność dzięki braku konieczności zatrzymywania się przy bramkach opłat.
Transport i sposób poruszania się po autostradach w Polsce może zatem czekać rewolucja.
Polski transport samochodowy: zmiany, zmiany, zmiany
Polski transport samochodowy czekają kolejne zmiany. Jedna już zapowiadana wcześniej: a więc zniesienie konieczności uiszczania e-myta przez kierowców aut osobowych z przyczepą campingową czy łodzią. Taka konieczność dotyka kierowców zwłaszcza podczas długich weekendów czy wakacji. Do tej pory tego rodzaju transport samochodowy był traktowany zupełnie jak transport ciężarowy.
Przedstawiciele rządowej administracji obawiają się, że utrzymywanie przepisu, który wprost nazywany jest absurdalnym zniechęci turystów do podróżowania po Polsce. Przeniosą się oni wtedy do innych krajów, gdzie tego rodzaju – osobowy, prywatny – transport samochodowy nie jest traktowany jak transport ciężarowy.
Dokładna data likwidacji przepisu nie jest jeszcze znana. Resort transportu jest jednak w tej materii zdecydowany. Należy się więc spodziewać rychłego wyjścia zwykłych turystów spod władzy systemu viaTOLL.
Zmianom ulegnie też kara jaką są obciążani kierowcy przeładowanych ciężarówek. Zamiast wagi na oś mierzony będzie stosunek faktycznej masy pojazdu do wagi podanej w dowodzie rejestracyjnym. Kara zostanie przy tym aż 5-krotnie podniesiona!
Czy sprawi to, że problem godzący w stan polskich dróg zniknie, a transport samochodowy będzie bezpieczniejszy? Czas pokaże. W każdym razie 5 tys. zamiast 500 zł z pewnością podziała na niektórych przewoźników piorunująco.