Transport ciężarowy w rękach kierowców

transportTransport ciężarowy w rękach kierowców Stwierdzenie, że transport ciężarowy, a zwłaszcza jego bezpieczeństwo, leży w rękach kierowców jest truizmem. Kiedy jednak transport ciężarowy, mimo kryzysu, stale się rozwija, uzyskując ogromną przepustowość, o czym świadczą dane, wzmożona świadomość odpowiedzialności kierowców jest kluczowa. W ubiegłym roku rodzimy rynek TSL wzbogacił się o ponad 17 tys. ciężarówek. Oznacza to ponad 60-procentowy wzrost w stosunku do roku 2010! Polski transport ciężarowy wyprowadził na rodzime drogi w sumie przeszło 150 mln ton ładunków. Zgodnie ze statystykami aż 95 proc. wypadków to wina kierowców. Przy czym pomimo mniejszej ilości wypadków powodowanych przez kierowców pojazdów ciężarowych niż tych, które powodują kierowcy aut osobowych: kraksy z udziałem kierowców ciężarówek są nieporównanie bardziej widowiskowe. Nie jest to rzecz jasna widowiskowość w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Wypadki, u podstaw których znajduje się transport ciężarowy rozkładają się, z racji gabarytów pojazdów, na większym obszarze drogi. Wiąże się to niejednokrotnie z dużymi utrudnieniami w ruchu, co przekłada się z kolei na dotkliwe konsekwencje natury ekonomicznej. Niezmiernie istotne jest dlatego uświadamianie kierowców poprzez najprzeróżniejsze działania edukacyjne. Takie działania stara się podejmować wielu uczestników łańcucha dostaw, a także podmioty integrujące rynek, takie jak dostawcy rozwiązań IT ( np. giełda transportowa) czy innych dedykowanych dla transportu lub sami producenci aut. Oczywiście na zabiegi edukacyjne adresowane do kierowców, podobnie jak wypadki, wiążą się z konsekwencjami natury ekonomicznej. Powszechnie jednak wiadomo, że o skuteczniejsze, a przez to opłacalne niż zwalczanie problemu jest stosowanie środków zapobiegawczych.